Stories of Tita: marca 2024

29 marca 2024

Opowieść o Panu Hipolicie Arcichowskim - brwinowskim Sokratesie



Zostałam ostatnio wywołana do tablicy, abym opowiedziała jakąś brwinowską historię. I skoro zaangażowałam się ostatnio w wybory samorządowe to czuję potrzebę powspominać osoby, które spotkałam w Brwinowie i choć dawno już ich z nami nie ma, to wciąż są w mojej pamięci. Taką ważną dla mnie postacią był Pan Hipolit Arcichowski. 
Pierwszy raz usłyszałam o nim od mojego brata. Był to nasz pierwszy rok w Brwinowie - 1992. Zaczęliśmy budowę domu i wynajmowaliśmy mieszkanie na ulicy Myśliwskiej. Brat wówczas 17-letni chłopak, opowiadał jak to zaczepił go jakiś niesamowity starszy człowiek i cała droga ulicą Grodziską upłynęła im na filozoficznej rozmowie o życiu.

17 marca 2024

Opowieść o tym, że aby kwitło zło wystarczy by dobrzy ludzie zachowali swoją neutralność




Natknęłam się niedawno na opowieści Bruno Ferreo włoskiego salezjanina, pisarza i pedagoga. Jedna z nich mówi o obojętności, która rani tak samo jak czynne wyrządzanie komuś krzywdy. Ale posłuchajcie opowieści "Ostatnie miejsce" ...  
Rzecz dzieje się w piekle. Było ono już prawie całkiem zapełnione, a przed jego bramą oczekiwał jeszcze na wejście tłum.

7 marca 2024

The butterfly is in your hands - one of my favourite story

My own holiday photo 

In one village there lived two wise men. One of them became very popular all over the world by his wisdom. At that time, another wiseman had a thought: "Why do all the people go to him? We grew up together, studied together and I'm as wise as him. Why is he so popular and everybody listens to his wisdom."
As a result, he decided to provoke him. He thought, and thought , finally he got an idea:

1 marca 2024

Marcowa opowieść z "Połoniny" Stanisława Vincenza o tym jakie to dziwy dzieją się na  Eudokii - niemożliwe staje się możliwe


Widok na Tatry z drogi na Morskie Oko /luty 2024/ zdjęcie własne


O czym jest ta krótka opowieść - bajka Vincenza? Jak zwykle dla każdego może być o czymś innym. Podejmuje znany w bajkach motyw o wygnanej z ciepłego domu na chłód sierocie. Zwykle zła macocha daje do wykonania jakieś niemożliwe do spełnienia zadanie. Tu u Vincenza dziewczyna ma iść w śnieżne i groźne o tej porze roku góry i przynieść dzban malin. Jak to zwykle w bajkach, a często i w życiu, bywa niemożliwe staje się możliwe. Posłuchajcie połoninowej bajki z Karpat Wschodnich...