Opowieść o skarbach czyli sentymentalnie o zabawach z dzieciństwa
W dzieciństwie lubiłam bawić się w skarby. Gdy znalazłam kawałek szkiełka na tyle duży, by można było pod nim zrobić jakąś artystyczną mini kompozycję czyli SKARB, od razu zbierałam materiały: kwiatki, listki, gałązki, piórka, kamyczki. Posiadanie papierka po cukierku czy pozłotka to było naprawdę coś. Gdy już materiały zostały zebrane przystępowało się do pracy. To był czas na znalezienie dobrego miejsca, gdzie bezpiecznie można było swój skarb zbudować. Miejsce powinno być charakterystyczne, aby je zapamiętać, ale jednocześnie nierzucające się w oczy czyli bezpieczne.





