Stories of Tita

10 października 2026

Opowieść o Huculszczyźnie Stanisława Vincenza



W Bystrecu na Huculszczyźnie, gdzie kiedyś stał dom Stanisława Vincenza Towarzystwo Karpackie ufundowało krzyż, a pod nim kamień z napisem w trzech językach: polskim, ukraińskim i jidysz. Do tej maleńkiej wioski za Żabiem (obecnie Wierhowyna) wybraliśmy się latem 2019 roku.

4 października 2026

Opowieść o Świętym Franciszku i jego Pieśni Słonecznej



"Laudato sie, mi’ Signore, cum tutte le Tue creature" - tak zaczyna się Pieśń Słoneczna. Nie przypadkiem ten obelisk z fragmentem Pieśni znajduje się przy wjeździe do maleńkiego Kościółka Świętego Damiana obok Asyżu. Tu właśnie Franciszek ją wyśpiewał.

28 września 2026

Niesamowite opowieści z aniołami w tle





Zbliża się anielskie święto i mam tu takiego roboczego posta o różnych dziwnych sytuacjach z aniołami lub innymi tajemniczymi osobami w tle. Pierwsze dwie zatytułowałabym: Pieniądze i anioły. Wydawałoby się, że nie brzmi to dobrze, a jednak znam takie historie.

25 września 2026

Seeing the Light - the story for the time of darkness

Zdjęcie własne / Kapliczka w drodze na na Łysice przy źródełku Świętego Franciszka - Święta Katarzyna, 2023


As our hemisphere is about to experience half a year of darkness, it's time for a story full of light. I heard it from an English storyteller many, many years ago. As I was looking for the origins if this tale in the Internet, I came across a lot of versions. In some of them, there is an old farmer with three sons. In the other, there is just a wealthy man, who through his wisdom and hard work had managed to save a fortune.

18 września 2026

Opowieści z Andaluzji prowincjonalnej




Medina Sidonia - urokliwe miasteczko, do którego tak naprawdę zajechaliśmy tylko dla cukierni o nazwie Sobrinas de las Trejas, aby spróbować ich specjału: alfajor de Medina.

12 września 2026

Opowieść o skarbach czyli sentymentalnie o zabawach z dzieciństwa



W dzieciństwie lubiłam bawić się w skarby. Gdy znalazłam kawałek szkiełka na tyle duży, by można było pod nim zrobić jakąś artystyczną mini kompozycję czyli SKARB, od razu zbierałam materiały: kwiatki, listki, gałązki, piórka, kamyczki. Posiadanie papierka po cukierku czy pozłotka to było naprawdę coś. Gdy już materiały zostały zebrane przystępowało się do pracy. To był czas na znalezienie dobrego miejsca, gdzie bezpiecznie można było swój skarb zbudować. Miejsce powinno być charakterystyczne, aby je zapamiętać, ale jednocześnie nierzucające się w oczy czyli bezpieczne.

4 września 2026

Opowieść Józefa Czapskiego z wizyty u Dymitra Mereżkowskiego czyli jak pogodzić wymogi ewangeliczne z wojną.

Józef Czapski - Młody mężczyzna na czerwonym tle- Zbiory Muzeum Narodowe w Krakowie


Natknęłam się przypadkiem w książce Marii Czapskiej "Europa w Rodzinie - Czas Odmieniony" na fascynującą relację jej brata Józefa Czapskiego z pobytu w Petersburgu 1917 roku. Pojechał tam by wstawić się i prosić bolszewików o uwolnienie uwięzionych kolegów. Niestety misja ta się nie powiodła. Józef Czapski, wówczas zatwardziały pacyfista, dowiaduje się, że wszyscy zostali straceni. Przy okazji jednak trafia na salony literackie Petersburga, w 1917 roku już też mocno prześladowane. Poniżej cytat z książki z jedną ze złotych rosyjskich legend. Fascynująca Lektura.