Stories of Tita

25 czerwca 2026

Wiersz z młodości "My z drugiej połowy XX wieku" Małgorzaty Hillar





Już niejednokrotnie pisałam o moich odkrywczych porządkach i skarbach do których docieram na zasadzie: już, już miałam to wyrzucić ;) 
Nie inaczej było i tym razem. Postanowiłam pozbyć się kilku książek, by zrobić miejsce następnym. Spojrzałam na książkę na najwyższej półce o wyjątkowym zszarganym grzbiecie. Wiedziałam, że to tomik poezji z czasów PRL-u, ale że tam poutykałam różne pamiątki... ach. Znalazłam zaproszenie na chrzest średniego syna wystosowane do moich rodziców i zgiętą klepsydrę z pogrzebu ojca. To znak, że książkę zabrałam z rodzinnego domu, jako cenną pamiątkę. I weź się tu rozstań z taką. Otworzyłam oczywiście, a tam ukochany wiersz z młodości pt. "My z drugiej połowy XX wieku" Małgorzaty Hillar.



Pamiętam, że w Szkole Podstawowej nr 4 w Łomży, w głównym holu po lewej stronie, przy wejściu do Sekretariatu, wisiała gablota z jakimiś nowinkami literackimi. Tam go znalazłam. Napisany był błękitną, pochyłą czcionką.  Bardzo mnie wzruszył. 
Byłam wtedy w siódmej klasie czyli rok 1981 albo 1982. Musiałam chyba znać zawarte w nim uczucia, skoro zrobił na mnie takie wrażenie. Pewnie pocieszał mnie fakt, że dotyczą nie mnie tylko - wspólnota przeżyć. 
Często po lekcjach celowo zostawałam trochę dłużej, żeby móc w ciszy iść go sobie raz jeszcze przeczytać. W końcu znałam na pamięć.
Dziś choć zrobiłam zdjęcie, książkę zostawiłam. Ma wartość sentymentalną.
   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz