Droga nad przepaścią w Czufut-Kale
Droga nad przepaścią w Czufut-Kale to jeden z 18-stu sonetów Krymskich Adama Mickiewicza. To takie niegdysiejsze poetyckie reportaże z podróży odbytej przez młodego Mickiewicza. Ciekawe, że poeta zamienia się w reportażystę i dodaje przypis dla czytelnika wyjaśniając osobliwość miejsca:
Czufut-Kale — miasteczko na wyniosłej skale; domy, na brzegu stojące, mają podobieństwo do gniazd jaskółczych, ścieżka, wiodąca na górę, jest przykra i nad przepaścią wisząca. W samem mieście ściany domów łączą się prawie ze zrębem skały; spojrzawszy przez okno, wzrok gubi się w głębi niezmiernej.
Autor tłumaczy również, jak trudno dotrzeć do zawieszonego na skałach miasta i jak bardzo dużo zależy od dobrego konia. Pisze:
Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza — koń krymski w trudnych i niebezpiecznych przeprawach zdaje się posiadać szczególniejszy instynkt ostrożności i pewności; nim krok postawi, trzymając na powietrzu nogę szuka kamienia i próbuje, czy bezpiecznie stąpić i ostać się może.
Sam sonet jest rozmową miejscowego przewodnika - Mirzy i pielgrzyma. Posłuchajcie ...
Mirza i Pielgrzym
Mirza
Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica,
Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza;
Dzielny koń! patrz, jak staje, głąb okiem rozmierza,
Uklęka, brzeg wiszaru kopytem pochwyca,
I zawisnął. - Tam nie patrz! tam spadła źrenica,
Jak w studni Al-Kahiru, o dno nie uderza.
I ręką tam nie wskazuj - nie masz u rąk pierza;
I myśli tam nie puszczaj, bo myśl jak kotwica,
Z łodzi drobnej ciśniona w niezmierność głębiny,
Piorunem spadnie, morza do dna nie przewierci,
I łódź z sobą przechyli w otchłanie chaosu.
Pielgrzym
Mirzo, a ja spójrzałem! Przez świata szczeliny
Tam widziałem - com widział, opowiem - po śmierci,
Bo w żyjących języku nie ma na to głosu.
Piękne ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz